Kanały:
Wpisy
Komentarze

W Łasku odbył się Puchar Polski Juniorów i Seniorów w OYAMA Karate, w konkurencji Semi-knockdown, w którym wzięło udział 177 zawodników z 35 klubów karate, w tym z 31 klubów Oyama, 3 klubów Kyokushin Tezuka Group i 1 klubu Kyokushin-Matsushima.

Czytaj więcej na stronie Wielickiego Klubu Karate.

Uwierzcie mi, ONI też ogromnie dużo biegają na co dzień.

Zamieszczam artykuł trenera Wielickiego Klubu Oyama Karate – sensei Jarosława Hebdy.

W Wadowicach odbyły się XV Mistrzostwa Polski Seniorów OYAMA PFK w konkurencji Knockdown oraz Ogólnopolski Turniej Seniorów Oyama Karate w konkurencji Semi-knockdown pod patronatem OYAMA – Polskiej Federacji Karate oraz Starostwa Powiatowego w Wadowicach.

Bardzo dobrze spisali się zawodnicy z Wieliczki !
Reprezentanci Wielickiego Klubu Sportowego Oyama zdobyli 1 złoty i 2 brązowe medale na tych prestiżowych zawodach .

W konkurencji Semi-knockdown : Izabela Ciuk w kat. do 55 kg. po bardzo udanym występie wywalczyła złoty medal , debiutant Stanisław Szybowski w kat. do 90 kg. w ładnym stylu zdobył brązowy medal .

Natomiast w konkurencji Knockdown (walka bez ochraniaczy ) Wieliczkę reprezentowali : Marcin Golonka i Michał Sumiński , pierwszy z nich niestety z powodu kontuzji odniesionej podczas walki eliminacyjnej musiał wycofać się z zawodów . Natomiast Michał Sumiński w ładnym stylu wygrał walki eliminacyjne i ostatecznie zdobył  wysokie 3 miejsce i brązowy medal Mistrzostw Polski .

Opiekunami reprezentacji z Wieliczki byli Sensei Jarosław Hebda 2 Dan oraz sempai Karol Cholewa 1Kyu.

Dzisiaj króciutko. Jak w temacie.

Jeżeli biegasz na bieżni to staraj się, aby robić to cicho. Na początku nie jest to łatwe, ale przychodzi z czasem. Technika się poprawia i stukasz jak koń kopytami.

Jako, że temat związany jest z postawą przy bieganiu, oto kilka wskazówek oraz dobrych nawyków odnośnie postawy przy „długodystansowym” (nie sprincie):

  1. Ląduj częściowo na pięcie i śródstopiu – nie na samej pięcie.
  2. Odbijaj się z palców (jeśli potrafisz…pracuj dużym palcem przy odbiciu) – poczuj jak pracują łydki przy odbiciu.
  3. Kolana delikatnie unoś do góry, oszczędzając energię. Długi bieg to nie sprint. Przy lądowaniu kolana rozluźnione.
  4. Stawiaj małe kroki, tuż pod sobą. Duży krok wcale nie oznacza szybszego biegania.
  5. Biodra w naturalnej pozycji. Nie próbuj zbędnie nimi machać.
  6. Tułów staraj się trzymać prosto – unikaj garbienia się.
  7. Ramiona wspomagają przemieszczanie ciała w przód. Zegnij pod kątem prostym, delikatnie zaciśnij pięści (dosłownie tyle ile wystarczy do utrzymania paczki chipsów). Jeśli bolą – opuść na chwilę i rozluźnij.
  8. Barki trzymaj raczej nisko, nie unoś szczególnie gdy się zmęczysz.
  9. Patrz naturalnie przed siebie.

Schodami czy Windą?

Wyczytałem ile korzyści płynie z chodzenia po schodach; oto one:

  • efekt dla mięśni oraz poprawy krążenia podobny jak przy bieganiu po wzniesieniach, ale kolana i stopy znacznie mniej narażone są na wstrząsy
  • niekontuzjujący sposób na wzmocnienie mięśni ud, bioder i pośladków
  • można ćwiczyć codziennie, jeśli pracujesz w biurowcu
  • całkowicie darmowy trening

Jest kilka założeń przy treningu a schodach:

  • tzw. stair-climbery w fitness klubach są gorsze od prawdziwych schodów, ponieważ obniżają się gdy popychasz nogę w dół
  • wbiegaj/wchodź stopień po stopniu
  • poręcz traktuj jako ostateczność przy utracie równowagi
  • stawiaj całą nogę na stopniu – zaangażujesz bardziej uda
  • lekko pochyl się do przodu

Te powyżej dotyczą biegania po schodach jako jedna z metod treningowych. Nie trzeba od razu biegać po maniakalnie po tysiącach schodów w klatkach wieżowców. Na po czątek proponuję zrezygnować z windy – gdziekolwiek takową napotkasz.

Rozgrzewka vol. II

Jakiś czas temu wrzuciłem swój filmik z rozgrzewką.
Myślę, że ta pani robi to znacznie lepiej – przynajmniej dla męskiej publiczności.
Nie, absolutnie nie zamierzam ukierunkowywać moich wpisów z unisex na konkretną płeć, ale nie mogłem się po prostu powstrzymać.

Minął Luty, Szykuj Buty

Reanimacja, Rehabilitacja, Reaktywacja

Tak, przyznaję nie pisałem nic sensownego od zeszłego lata…
Obecnie się rehabilituję po dość poważnym wypadku na motocyklu. Doszedłem do momentu kiedy mogę zacząć dość „swobodnie” biegać. Pomyślałem o ponownym pisaniu.
Nie ukrywam, że znalazłem nową inspirację na tematy. Ale nie zdradzę co to… Sami sprawdzicie czy inspiracja jest słuszna.

1000 km/rok

Tak samo jak opony, tak w końcu zmieniliśmy buty na letnie – w przede wszystkim na biegowe. Nie będę się rozpisywał tym razem na temat jakie buty dobrać, chociaż o tym wkrótce wspomnę.
Pytanie na które dzisiaj odpowiem to – jak często i czy w ogóle należy zmieniać buty biegowe.
Tak, buty do biegania wymieniamy. W zależności od marki, rodzaju buta (wyczynowy/treningowy/crossowy/itp) należy to zrobić po około…No właśnie, opinii jest wiele, ale przyjmuje się od 700-1000 kilometrów.
Ile to jest w miesiącach? Dla jednych to będzie trzy lub pięć miesięcy, dla innych 3 lata. Tutaj reguły nie ma – wszystko zależy od tego ile biegasz.

Suchą Szosą Szedł Sasza

W zależności od podłoża po jakim biegasz, buty różnie będą się zużywać.  Na asfalcie czy betonie (tego drugiego to nie polecam wcale!) pianka amortyzacyjna szybciej się zużywa niż w przypadku butów używanych na leśnych ścieżkach. Tutaj w grę wchodzi doświadczenie (ale po 1000km można o takim już śmiało mówić) i wyczucie kiedy amortyzacja faktycznie siadła. Takie buty (zużyte na asfalcie) można jeszcze z powodzeniem używać do biegania po lesie lub jazdy na rowerze – nawet ze względu na to, że nie musimy się zbytnio przejmować że się ubłocą czy poprują.

Pudzian Zmienia Częściej

Waga ma znaczenie na żywotność pianki (systemów) amortyzacyjnych w naszych butach. Nie znam wzoru czy przelicznika, który mógłbym zasugerować, natomiast biegając 1000 km rocznie…i pianki ubywa i kilogramów ubywa – więc nie ma co zbytnio przywiązywać wagi do wagi.

Dobre Stare Na Nowe Stare

Nawet jeśli para Twoich butów wygląda przyzwoicie, to parametry mogą być już nieco zachwiane. Nie trzymanie kostki, niedostateczna amortyzacja, „rozbite” cholewki – to pierwszy krok do wizyty u fizjoterapeutów czy rehabilitantów. Nie polecam.
Zmiana butów wiąże się z kosztami, natomiast z pewnością mniejszymi niż leczenie i przestój w treningach.
W takim razie, jak odczuć różnicę pomiędzy naszym butem i nowym butem?
Najłatwiej przymierzyć ten sam model butów jeszcze z metką…
Kupowanie tych samych, sprawdzonych modeli wiąże się z możliwością kupienia nieco taniej w internecie lub wręcz za granicą (polecam).

Czytaj dalej »

Wesołych Świąt 2009

Wszystkim, którzy odwiedzają lub odwiedzili mój blog, składam życzenia radosnych Świąt.

Odpocznijcie i naładujcie akumulatory wszystkim co dobre.

Po wypoczynku zalecam delikatny rozruch – na siłowni, jako że nie preferuję biegania po zimnie i nie polecam amatorom…

Mamy basen w Wieliczce

Część z Was z pewnością pamięta wielicki basen przy kopalni i jego kultowe przebieralnie z rozsuwanymi okienkami i paniami odbierającymi sterty ubrań. Osobiście lubiałem przeszklone przejscie do basenu, szczególnie zimą kiedy na zewnątrz śnieg i ujemne temperatury a w środku cieplutko i głośno. No i te drzewa bananowe.

Minęło trochę lat i z powrotem Wieliczka ma swój, już mogę zaryzykować i powiedzieć, unikalny i niezapomniany obiekt. Architektonicznie prezentuje się bardzo nowocześnie. Położenie w parku, otoczony boiskami i kortami – ciężko wymarzyć sobie lepsze na sportowe wyczyny.

8 października otwarcie  obiektu. Ciekawe czy akceptują karty Multisport…

Do zobaczenia na basenie…i niestety ubrania trzeba będzie samemu pewnie wieszać w szatni…

Basen w Wieliczce

Basen w Wieliczce

W „Pogoni za Żubrem”

Pomimo tytułowej Wieliczki, moje zamiłowania do Niepołomic oraz ościennych gmin nie pozwalają mi zapomnieć o wspaniale zapowiadającej się imprezie biegowej w ten weekend. Dołączam się do organizatorów i namawiam gorąco do uczestnictwa w imprezach ruchowych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Więcej szczegółów na stronie organizatora: plan dnia, zapisy, regulamin, opis oraz wizualizacja 3D trasy (polecam!!!).

Jaki jest bilans zysków i strat przy popełnionym świadomie kłamstwie?
Parafrazując powszechne prawa Murhy’ego, straty są niemal gwarantowane przez samo ich potencjalne wystąpienie, a zyski – zanim wystąpią to tylko pogorszą całą sytuację…Na szczęście pan Murhpy to historia (chociaż wciąż „żywa” i niezaprzeczalna) a dzięki nauce i zaawansowanym badaniom neurologicznym możemy śmiało czerpać profity oszukując.

Jak każda konkurencja, również oszukiwanie wymaga godnego przeciwnika. Naukowcy zalecają biegaczom stanąć w szranki z najgodniejszym z rywali – swoim własnym mózgiem i ośrodkowym układem nerwowym.

Jedna z teorii dotyczących przyczyn zmęczenia biegaczy sugeruje, że to właśnie mózg może być ważną przyczyną zmęczenia podczas długotrwającego wysiłku (nie tylko podczas maratonu ale i na krótszych dystansach).

Mózg dąży do utrzymania organizmu w stanie równowagi. Zarządza oddychaniem, tętnem, jest odpowiedzialny za wysyłanie impulsów nerwowych dzięki którym nasze mięśnie się kurczą oraz rozkurczają. Owa praca mięśni, w stanie równowagi, powinna przebiegać na optymalnym poziomie, bez zagrożenia przeciążeniem czy uszkodzeniem. Ma to bezpośrednie przełożenie na nasze „możliwości” biegowe.

Biegnąc na długim dystansie, organizmowi zaczyna brakować substratów energetycznych (konkretnie glikogenu – czyli paliwa dla mięsni). Dodatkowo, mięśnie cierpią na skutek mikrozniszczeń i urazów spowodowanych wielokrotnymi skurczami podczas stawiania kolejnych kroków. Walczysz o kolejne kilometry lub minuty na stoperze, ale zanim je pokonasz musisz przeciwstawić swojego ducha walki racjonalnemu mózgowi. Właśnie w takich sytuacjach mózg celowo zmniejsza ilość impulsów nerwowych wysyłanych do pracujących mięśni. Odczuwasz to jako zmęczenie i ból! To typowy mechanizm obronny.

Dlaczego i czy w ogóle powinniśmy oszukiwać mózg, skoro ten mówi – wystarczy już dość? Odpowiedzią może być przykład z przyspieszającymi na ostatnich metrach zawodnikami. Jeśli powody zmeczenia byłyby czysto fizyczne, to zmęczony zawodnik, na ostatnim etapie powinien obniżać, wzglęnie utrzymywac dotychczasowe tempo. Tymczasem regularny trening może przyczynić się do „nauczenia” mózgu, że nasze mięśnie są bezpieczne i mogą pokonywać dłuższe dystanse z jeszcze wiekszą intensywnością.

Starsze pozycje »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.